Stop

Blog może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich. Jeżeli nie masz 18 lat, nie powinieneś wchodzić dalej.

Rezygnuję Wchodzę


listopad24

Sex - lekcja z 10 -latką :)))

dodano: 24 listopada 2009 przez matelka


O matko kochana !!!!

Miałam już dzisiaj nic nie pisać ale moje własne dziesięcioletnie dziecko mnie poprostu zrównało dzisiaj z ziemią :)))) Oczywiście nie w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Mój małżonek jak co wtorek ma wolne , wybralismy sie na małą wycieczkę - korzystając z pieknego dnia.

W drodze powrotnej - szaruga która juz panowała na dworze nastroiła mojego Mężusia bardzo romantycznie i myśląc ze nasze dziecko przysneło na tylnim siedzeniu - zaproponował  wieczorkiem , jak to ujął - rozbieraną randkę z żonką:)

Oczywicie jak na komendę na słowo - rozbieraną - nasze dziecko otworzyło oczy . Z tylnego siedznia usłyszeliśmy słodki głosik naszego dziecka:

- A ja wiem co wy bedziecie robić ! - zawołała uradowana

Wiadomo -mając dojrzewającą dziewczynkę w domu, która regularnie chodzi do szkoły gdzie pewnie jest uświadamiana lepiej od nas (dobrze ze połowy nie rozumie ) - nie zatkało nas. Można powiedziec ja byłam przygotowana. Więc odwaracam sie do mojego dziecka i pytam:

-Tak?

-Będziecie uprawiac sex! - zawołała uradowana

Trochę mnie przytkało ale nauczona doświadczniem pytam:

- Tak? A co to według Ciebie - oznacza - uprawiać sex?

Moja córcia chwilkę sie zastanowiła i mówi

- Będziecie leżeć na goło pod kołdrą i sie bedziecie całować.

Powiedziała to takim fachowym tonem ... Mojego małżonka zatelepało ze śmiechu , mnie rozbolałą szczęka od zaciskania , żeby nie roześmiać sie na głos. Już chciałam jakoś ominąć teman jak córka dalej pyta:

- Mamo a co to dokładnie jest sex i jak to sie robi?

NOOO tego to juz było za wiele .. Najgorsze jest to że trzeba było jakoś wytłumaczyć . I tutaj (mój powazny błąd ) zdałam sie na mojego małżonka który juz otwierał usta zeby odpowiedzieć.

Niestety wiadomo że mężczyżni to rasa opóźniona w rozwoju jeżeli chodzi o wychowanie dzieci ( pewnie teraz sie narażam .....) i generalnie mężczyzna to praktyk. Mój małżonek nie należy do ludzi wstydliwych , jak to mówi sam - Nic co ludzkie nie jest mi obce i nie powinno byc tajemnicą . tylko jak tu wytłumaczyc że to co wie 40 latek dokładnie nie musi wiedzieć 10 latek?

I mój super małżonek zaczął rozwijać tekst - bardzo opisowo i praktycznie tłumaczac na czym polega sex.

Kiedy doszedł do nagosci (wiadomo sexu nie uprawiamy w ubraniu) ratowałam sie wykręcajac na swoim telefonie jego numer . Jak zobaczył na wyswietlaczu : żona dzwoni - to sie opanował :)))

Z sytuacji uratowało nas - to straszne - potracenie rowerzysty ! Nie myśmy potrącili (na szczęście ) .

 Ale ta cała sytuacja nie daje mi spokoju. Nie należe do ludzi wsytdliwych , Nagośc to nie  jest dla mnie problem. Potrafię nazwać narządy ludzkie prawdziwymi nazwami , zawsze tłumaczyłam dziecku jak nazywaja sie i że nie ma w tym nic wstydliwego kiedy mówimy penis , srom.

Jak o tym teraz myśle to wydaje mi , paradoksalnie , ze jak była mała to było mi łatwiej jej wytłumaczyć bo można było ominąc techniczne sprawy:))

Kiedy była mniejsza (dawno temu ) znalazła pudełko prezerwatyw i spytała co to jest . Wystarczyła odpowiedz - To jest prezerwatywa.

Potem przyszedł czas na pytanie: do czego służy prezerwatywa ? I też nie miałam z tym problemu . Niestety - mała spytała mnie o to kiedy byłyśmy w sklepie , stojąc do kasy. Bez żadnych emocji - powiedizałm - prezerwatywa zabezpiecza mamę i tatę przed nieplanowaną ciążą .

I usłyszałam jak starsza Pani stojąca przed nami - łapie powietrze i potem spogląda na mnie wzrokiem bazyliszka.

Ale chodzi o to że to wystraczylo a teraz już nie wystarcza a mi jakby zabrakło odwago zeby tłumaczyc techniczne sprawy. No i rodzi sie pytanie kiedy jest na to czas - czy teraz czy jeszcze jest za mała zeby przyjąć taką wiedzę . Do tego to jeszcze chciałabym zdąrzyć z uświadomieniem jej przez szkolnych kolegów  bo wiadomo ze ci tylko zakłamią obraz teg co chcemy przekazać .

Jak wy sobie z tym radzicie?

Bo ja musze poczytac fachową literaturę i napewno pocwiczyć do lusterka taką rozmowe!

 

 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
madazuza 24 listopada 2009 madazuza napisała:

naprawde trudny temat żeby dziecku wytłumaczyc moja córka ma 2 latka ale tez kiedys czeka mnie takie pytanie napewno:):):)


zgłoś
larisab-b 3 grudnia 2009 larisab-b napisała:

Witam może nie powinnam się wypowiadać, ponieważ dopiero jestem w ciąży, ale ze zdobytej wiedzy którą posiadam jako pedagoga, uważam że powinnaś porozmawiać z córką na temat sexu. Skoro dziecko zaczyna pytać się o sex to oznacza to, że już najwyższa pora na poważną rozmowę. Osobiście uważam że dziecko w sprawy intymne powinien wprowadzać rodzic. Świat nastolatków nie jest najlepszym źródłem inforamcji. Życzę powodzenia i odwagi. Pozdrawiam


zgłoś
patrykpatryk 1 marca 2010 patrykpatryk napisał:

Ja mam 12 lat teraz a gdy mial okolo 9 dowidzilaem sie o sexie od starszych kumpli wiem co to jest doslowie a nie calowanie. A takiego pytania rodzicom nigdy niezadam bo jest glupie i wiem wszystko o sexie na serio mozecie sie o cos spytac :))))